
Oszustwa na Booking.com. Komisja Europejska wszczyna postępowanie
Oszustwa na Booking.com znalazły się pod lupą Komisji Europejskiej. W środę 21 października wszczęła ona formalne postępowanie, aby sprawdzić, czy platforma odpowiednio ogranicza ryzyko związane z fałszywymi ofertami noclegów i wyłudzaniem pieniędzy. Kontrola obejmie również oznaczanie płatnego promowania obiektów w wynikach wyszukiwania.
Sprawa dotyczy także osób rezerwujących wakacje na Cyprze. Na wyspie ostrzegano wcześniej przed wiadomościami wykorzystującymi prawdziwe dane rezerwacji i nakłaniającymi do dodatkowej wpłaty. Samo rozpoczęcie postępowania nie przesądza jednak, że Booking.com naruszył przepisy.
Oszustwa na Booking.com. Co sprawdzi Komisja?
Postępowanie dotyczy obowiązków wynikających z aktu o usługach cyfrowych, czyli DSA. Komisja przyjrzy się temu, jak platforma rozpoznaje zagrożenia i chroni użytkowników przed nieuczciwymi ofertami.
Jednym z badanych problemów są fałszywe ogłoszenia dotyczące noclegów. Klient może zapłacić za pobyt w obiekcie, który nie istnieje albo został przedstawiony przez osobę podszywającą się pod jego właściciela.
Drugi obszar to phishing wykorzystujący informacje o gościach i rezerwacjach. Oszuści próbują przekonać podróżnych, że kontaktują się z nimi w prawdziwej sprawie związanej z wyjazdem.
Komisja zbada również przejrzystość wyników wyszukiwania. Chodzi o to, czy oferty, których dostawcy płacą za wyższą pozycję, są wyraźnie rozpoznawalne jako reklamy.
Fałszywa wiadomość może zawierać prawdziwe dane
Znajomość nazwy hotelu, dat pobytu czy ceny nie daje pewności, że wiadomość pochodzi od uprawnionej osoby.
Booking.com ostrzega przed próbami oszustwa, w których nadawca podaje przekonujące szczegóły wyjazdu, a następnie żąda ponownego przekazania danych płatniczych. Pretekstem bywa konieczność utrzymania rezerwacji.
Wiadomości mogą docierać przez WhatsApp, e-mail lub telefon. Szczególnie niepokojące są presja czasu i groźba anulowania pobytu, jeśli natychmiast nie wykonamy polecenia.
Punktem odniesienia powinno być potwierdzenie rezerwacji. To w nim należy sprawdzić zasady przedpłaty, pobierania należności i ewentualnych dodatkowych kosztów.
Na Cyprze zgłaszano żądania dopłaty około 100 euro
19 kwietnia Cyprus Mail opisał ostrzeżenie Cypryjskiego Stowarzyszenia Konsumentów. Według jego przedstawicielki w ciągu trzech–czterech dni zarejestrowano około 15 skarg dotyczących oszustw związanych z popularną platformą rezerwacji noclegów.
Wiadomości wykorzystywały logo oraz dane klientów, w tym informacje o ich pobycie. Odbiorców proszono o wpłatę około 100 euro, rzekomo potrzebną do potwierdzenia rezerwacji.
Część osób zapłaciła. Pieniądze nie trafiały jednak do oficjalnej platformy i nie były uznawane za prawidłową płatność za nocleg.
To ostrzeżenie pochodzi z kwietnia. Nie jest informacją o nowej październikowej fali zgłoszeń, a organizacja w przytoczonej wypowiedzi nie wskazała nazwy serwisu.
Podejrzana dopłata za rezerwację. Co zrobić?
Zamiast otwierać link z wiadomości, należy samodzielnie uruchomić aplikację lub wejść na stronę serwisu. Następnie sprawdzić rezerwację i skontaktować się z obsługą klienta.
Booking.com podkreśla, że nie prosi o przekazywanie danych karty przez e-mail, telefon, SMS czy WhatsApp. Ostrzega również przed przelewami niezgodnymi z zasadami płatności zapisanymi w potwierdzeniu pobytu.
Nie każda przedpłata oznacza oszustwo. Ważne jest, czy została wcześniej przewidziana w warunkach rezerwacji i czy żądanie pochodzi z wiarygodnego źródła.
Dane karty zostały przekazane? Trzeba działać szybko
Jeżeli wpisaliśmy dane płatnicze w podejrzanym formularzu, należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem lub operatorem płatności. Trzeba poinformować o możliwym oszustwie i ustalić sposób zabezpieczenia karty.
Sprawę warto również zgłosić platformie. Jeżeli ujawniliśmy hasło do konta, należy je zmienić i włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe.
Niezależnie od wyniku unijnego postępowania, niespodziewana prośba o pilną dopłatę wymaga sprawdzenia przed zapłatą. Prawdziwe szczegóły rezerwacji mogą być elementem oszustwa, a nie dowodem wiarygodności nadawcy.
Źródła: Komisja Europejska, Cyprus Mail, Booking.com. Zdjęcie główne: AI.









