
Używane telefony sprzedawali jako nowe. Śledztwo obejmuje także Cypr i Polskę
Ponad milion telefonów z używanymi częściami miało trafić do klientów jako fabrycznie nowe urządzenia. Prokuratura Europejska bada działalność grupy podejrzanej o oszustwo, które spowodowało co najmniej 300 mln euro strat dla konsumentów i ponad 30 mln euro uszczupleń podatkowych. Operacja „Troja” objęła 19 państw, w tym Cypr i Polskę.
W działaniach uczestniczyło 1770 funkcjonariuszy policji, służb podatkowych i celnych. Przeprowadzono ponad 160 przeszukań i zabezpieczeń. Siedmiu podejrzanych zatrzymano w Austrii, Niemczech i Hiszpanii, wśród nich dwóch domniemanych przywódców grupy. EPPO nie poinformowała o zatrzymaniach na Cyprze.
Używane telefony w nowych opakowaniach
Według śledczych urządzenia składano z używanych komponentów w Hongkongu i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Następnie telefony czyszczono i pakowano tak, aby wyglądały na nowe.
Tak przygotowany sprzęt wysyłano do Holandii, a później przewożono do magazynów w Niemczech. Stamtąd trafiał do klientów w całej Unii Europejskiej za pośrednictwem internetowych platform sprzedażowych.
Kupujący mieli być przekonani, że płacą za nowe urządzenia. W rzeczywistości otrzymywali telefony złożone z wcześniej używanych części. Śledczy szacują, że grupa sprzedała ponad milion takich urządzeń.
Problemem nie było samo odnawianie sprzętu. Używane telefony mogą być sprzedawane jako używane lub odnowione. W tej sprawie podejrzenie dotyczy przedstawiania ich klientom jako nowych.
Co wiadomo o działaniach na Cyprze?
Cypr znalazł się na liście krajów, w których przeprowadzono przeszukania i zabezpieczenia w ramach operacji. Wśród partnerów EPPO wymienia jednostkę realizującą europejskie nakazy dochodzeniowe i wnioski o pomoc prawną oraz MOKAS – jednostkę analityki finansowej.
Komunikat nie podaje jednak liczby przeszukanych miejsc na wyspie. Nie wskazuje również lokalnych sprzedawców, marek telefonów ani liczby poszkodowanych mieszkańców.
W Polsce w działaniach uczestniczył wydział zajmujący się przestępczością gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Również w tym przypadku EPPO nie przedstawiła osobnego bilansu dotyczącego krajowych klientów.
Oszustwo miało obejmować również VAT
Śledztwo dotyczy także rozliczeń podatkowych. Według EPPO firmy działające w Austrii, Bułgarii, Niemczech, Holandii i Szwajcarii miały od 2018 roku bezprawnie korzystać z systemu VAT marża.
W takim rozliczeniu podatek nalicza się od różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży. Jego zastosowanie wymaga jednak spełnienia określonych warunków.
Według prokuratury w badanym procederze warunki te nie zostały spełnione, a VAT powinien być rozliczany od pełnej ceny sprzedaży urządzeń. Śledczy szacują straty podatkowe kilku państw członkowskich na ponad 30 mln euro.
To osobna kwota od szacowanych strat klientów. 300 mln euro dotyczy szkody konsumentów, a ponad 30 mln euro – utraconych wpływów z VAT.
Nie opublikowano listy sprzedawców
Dochodzenie rozpoczęło się po zawiadomieniu Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych, czyli OLAF. Operację koordynuje EPPO w Kolonii, przy wsparciu między innymi Europolu i Eurojustu.
Na obecnym etapie nie opublikowano listy sklepów, kont sprzedawców ani numerów identyfikacyjnych urządzeń objętych sprawą. Sam zakup telefonu przez internet nie pozwala więc stwierdzić, że pochodził on z tego procederu.
Postępowanie nadal trwa. Zatrzymania i podejrzenia opisane przez prokuraturę nie są prawomocnym rozstrzygnięciem o winie.
Źródła: Prokuratura Europejska EPPO, Philenews







