Facebook WhatsApp
Skopiowano link

Szukali ciała przez dwa dni. W kostnicy w Nikozji miało inne nazwisko

Ciało Brytyjczyka, którego przez dwa dni szukano w kostnicy w Nikozji, cały czas znajdowało się na miejscu. Według informacji Philenews było oznaczone kartą z innym nazwiskiem. Nieprawidłowości ujawniono, gdy pracownik zakładu pogrzebowego przyjechał odebrać zmarłego, aby przygotować transport do Wielkiej Brytanii.

Mężczyzna zmarł w Pafos około miesiąca wcześniej. Jego ciało przewieziono do Szpitala Ogólnego w Nikozji na sekcję zwłok, ponieważ kostnica w Pafos nie działała. Poszukiwania zakończyły się w środę, 14 października, po dokładniejszym sprawdzeniu przechowywanych ciał i porównaniu ich ze zdjęciem zmarłego.

Dalsza część artykułu poniżej

Ciało było w kostnicy w Nikozji, ale pod innym nazwiskiem

Pierwsze doniesienia sugerowały, że ciało mogło zostać wywiezione ze szpitala bez odpowiedniego odnotowania. Sprawę zgłoszono policji, która rozpoczęła ustalanie, co stało się ze zmarłym.

Najnowsze informacje wskazują jednak, że ciało nigdy nie opuściło kostnicy. Problemem było jego oznaczenie.

Według Philenews podczas szczegółowego sprawdzania komór znaleziono ciało odpowiadające poszukiwanemu mężczyźnie, lecz opatrzone kartą z innym nazwiskiem. Wcześniejsze szukanie według danych Brytyjczyka nie przynosiło więc rezultatu.

Portal podał również, że w dokumentacji brakowało wpisu wymaganego przez obowiązującą procedurę. Według jego ustaleń doszło do błędu pracownika zajmującego się obsługą kostnicy. Odpowiedzialność za nieprawidłowości pozostaje sprawą wymagającą wyjaśnienia.

Zakład pogrzebowy miał przygotować transport do Wielkiej Brytanii

Brak ciała zauważono w poniedziałek, 12 października. Do szpitala w Nikozji przyjechał przedstawiciel zakładu pogrzebowego z Pafos, który miał odebrać zmarłego.

Rodzina chciała przewiezienia ciała do Wielkiej Brytanii. Przed wydaniem konieczne było jednak jego odnalezienie i potwierdzenie tożsamości.

Gdy nie udało się tego zrobić, rozpoczęto sprawdzanie, czy ciało zostało wcześniej przekazane policji albo innemu zakładowi pogrzebowemu. Początkowe ustalenia nie wyjaśniły sytuacji, dlatego sprawa trafiła do komisariatu w Latsia, a następnie do jednostki policji w Nikozji.

Odnalezienie ciała wyjaśniło najważniejszą niewiadomą. Nie odpowiedziało jednak na pytanie, dlaczego błędne oznaczenie i braki w dokumentacji nie zostały zauważone wcześniej.

Problemy kostnic opisywaliśmy już w CyprNews

Sprawa ponownie zwraca uwagę na sposób przechowywania, identyfikowania i przekazywania ciał w cypryjskich szpitalach.

Nie jest to pierwszy materiał dotyczący nieprawidłowości w kostnicach. W CyprNews opisywaliśmy wcześniej kontrolę placówki w Pafos, która ujawniła między innymi niepełną dokumentację, problemy z urządzeniami chłodniczymi i brak planu awaryjnego.

Transport między szpitalami wymaga jasnej dokumentacji

W przypadku Brytyjczyka ciało przewieziono z Pafos do Nikozji w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Po badaniu miało pozostać w szpitalnej kostnicy do czasu odbioru.

Taki proces wymaga jednoznacznego oznaczenia zmarłego oraz odnotowania kolejnych czynności: przyjęcia, przechowywania i wydania ciała uprawnionemu podmiotowi. Błąd na którymkolwiek etapie może utrudnić identyfikację i opóźnić przygotowania do pogrzebu.

W tej sprawie nie ma podstaw do przedstawiania początkowych podejrzeń o wywiezieniu ciała jako potwierdzonego faktu. Najnowsze ustalenia wskazują na pomyłkę w oznaczeniu oraz problem z dokumentacją.

Dla rodziny oznaczało to jednak dwa dni niepewności w czasie, gdy próbowała zorganizować przewiezienie bliskiego do kraju. Odnalezienie ciała kończy poszukiwania, ale nie usuwa potrzeby wyjaśnienia, jak doszło do błędu.

Źródła: Philenews, OmegaLive, CyprNews.

CYPRNEWS

Bądź na bieżąco z Cyprem

Najważniejsze wiadomości i praktyczne informacje z Cypru prosto na Twój e-mail.

Po wysłaniu formularza otrzymasz wiadomość z linkiem potwierdzającym. Adres zostanie dodany do newslettera dopiero po kliknięciu tego linku.