
Autostrada czy droga wolnego ruchu? Od Moni przez Limassol kierowcy stoją w korkach
Trasa, która powinna umożliwiać szybki przejazd przez południową część Cypru, coraz częściej przypomina drogę wolnego ruchu. Zatory przed Limassol, na miejskiej obwodnicy i przy kolejnych zjazdach sprawiają, że podróż wymaga przede wszystkim cierpliwości. Z naszych obserwacji wynika, że problemy zaczynają się już w rejonie Moni, a kolejne spowolnienia towarzyszą kierowcom aż w okolice zjazdu na stadion Alphamega.
Korki w Limassol nie są wyłącznie skutkiem jednego remontu. To codzienny problem mieszkańców, osób dojeżdżających do pracy i podróżnych przejeżdżających przez miasto. W tym tygodniu dochodzą do niego utrudnienia przed Pafos, gdzie roboty drogowe mają zakończyć się w piątek, 16 października. Ich zakończenie nie rozwiąże jednak problemów na obwodnicy Limassol.
Korki w Limassol zaczynają się jeszcze przed miastem
Jadąc od strony Nikozji lub Larnaki, można trafić na spowolnienia jeszcze przed wjazdem do Limassol. W rejonie Moni ruch zaczyna gęstnieć, a później zamiast płynnego przejazdu pojawiają się kolejne odcinki hamowania, zatrzymywania i powolnego ruszania.
Z perspektywy kierowcy nie zawsze jest to jeden nieprzerwany korek. Często wygląda to jak seria zatorów: kilka minut jazdy, następnie kolejka, krótka poprawa i ponowne zatrzymanie.
Przejazd przez Limassol potrafi więc zmienić się w próbę cierpliwości. Dotyczy to również osób, które nie zamierzają wjeżdżać do miasta, lecz chcą kontynuować podróż w kierunku Pafos.
Obwodnica, która nie pozwala sprawnie ominąć Limassol
Obwodnica powinna odciążać miejskie ulice i umożliwiać sprawny przejazd między regionami wyspy. Jednocześnie korzystają z niej osoby przemieszczające się pomiędzy dzielnicami oraz dojeżdżające do pracy.
W efekcie na tej samej trasie spotykają się ruch lokalny i tranzytowy. Przy wjazdach oraz zjazdach samochody zmieniają pasy, dołączają do strumienia pojazdów albo próbują go opuścić.
Nasze obserwacje obejmują kolejne spowolnienia przez Limassol, aż w kierunku zjazdu na stadion Alphamega. Nie oznacza to, że każdy z tych odcinków stoi przez cały dzień. Pokazuje jednak, jak trudno przewidzieć czas podróży, gdy podczas jednego przejazdu można trafić na kilka osobnych kolejek.
Dla mieszkańców to czas tracony każdego dnia. Dla osób jadących dalej — przeszkoda, której nie da się ominąć samym pozostaniem na autostradzie.
Droga wolnego ruchu — coraz trafniejsze określenie
Formalnie pozostaje autostradą. W praktyce kierowca coraz częściej jedzie nią w tempie miejskiej ulicy, choć przed sobą ma jeszcze kilkadziesiąt kilometrów.
Określenie „droga wolnego ruchu” dobrze oddaje tę frustrację. Problemem jest nie tylko samo stanie w kolejce, ale również brak pewności, ile potrwa przejazd.
Wyjazd odpowiednio wcześnie staje się koniecznością przy dojazdach do pracy, umówionych wizytach czy podróżach na lotnisko. Trudno planować dzień, gdy czas pokonania tej samej trasy wyraźnie różni się między kolejnymi przejazdami.
To również powód, dla którego dyskusja o transporcie w Limassol nie powinna kończyć się na pytaniu, gdzie poszerzyć jezdnię. Znaczenie ma także możliwość codziennego przemieszczania się bez konieczności korzystania z samochodu.
Przed Pafos dodatkowe utrudnienia do piątku
W tym tygodniu kierowcy jadący dalej na zachód trafiają również na roboty przy nawierzchni autostrady A6, w rejonie Agia Varvara i Konia.
Według zapowiedzianego harmonogramu prace mają zakończyć się w piątek, 16 października, a prowadzone są w godzinach 8:00–16:00, w kierunku Pafos. Ruch kierowany jest na starą drogę i lokalne objazdy.
Philenews opisywał duże kolejki oraz relację posła Valentinosa Fakontisa o podróżnych, którzy nie zdążyli na swoje loty. Osoby korzystające z lotniska w Pafos powinny więc nadal uwzględniać utrudnienia i sprawdzać bieżące komunikaty.
Ten remont ma jednak określony termin zakończenia. Codzienne korki w Limassol pozostaną problemem również po jego zakończeniu.
Kierowcy potrzebują przewidywalnego przejazdu
Zakończenie robót przed Pafos powinno usunąć jedno z obecnych utrudnień. Nie zmieni jednak codziennych doświadczeń osób przejeżdżających przez Limassol.
Mieszkańcy potrzebują możliwości zaplanowania dojazdu bez dokładania coraz większego zapasu czasu. Podróżni chcą przejechać przez miasto, zamiast wielokrotnie zatrzymywać się na jego obwodnicy.
Dopóki przejazd od Moni przez Limassol będzie oznaczał kolejne kolejki, żart o „drodze wolnego ruchu” pozostanie dla wielu kierowców opisem zwykłego dnia.
Źródła: obserwacje redakcji CyprNews, Departament Robót Publicznych, Policja Cypryjska, RIK, Philenews.








