
Kontrole influencerów. Fiskus sprawdza luksus pokazywany w sieci
Kontrole influencerów przyniosły zaskakujące ustalenia. Urząd Skarbowy porównuje luksusowy styl życia prezentowany w mediach społecznościowych z rzeczywistymi dochodami i majątkiem popularnych osób. W części przypadków okazało się, że bogactwo widoczne na Instagramie czy TikToku w rzeczywistości było znacznie mniejsze.
Nie oznacza to jednak, że kontrole kończą się wyłącznie takim wnioskiem. U części osób wykryto nieujawnione dochody, a fiskus naliczył dodatkowe podatki sięgające tysięcy euro. Sprawdzane są również darmowe produkty, podróże, noclegi i usługi otrzymywane w zamian za reklamę.
Kontrole influencerów pokazują różnicę między siecią a rzeczywistością
Urząd Skarbowy od pewnego czasu przygląda się osobom mającym dużą obecność w mediach społecznościowych.
Kontrole dotyczą m.in. influencerów, osób związanych z telewizją i mediami oraz innych twórców prowadzących działalność komercyjną na Instagramie, Facebooku, TikToku i YouTube.
Jednym z elementów analiz jest porównywanie tego, co dana osoba pokazuje publicznie, z informacjami znajdującymi się w deklaracjach podatkowych.
W niewielkiej liczbie przypadków dotyczących znanych osób urzędnicy mieli stwierdzić znaczącą różnicę między wizerunkiem prezentowanym w sieci a faktyczną sytuacją finansową.
Zdjęcia z luksusowych hoteli, kosztowne produkty czy inne oznaki zamożności nie zawsze znajdowały odzwierciedlenie w wysokich dochodach lub znaczących depozytach bankowych.
Luksus na zdjęciu nie musi oznaczać majątku
Dla fiskusa samo zdjęcie z drogiego hotelu czy samochodu nie jest oczywiście dowodem ukrywania dochodów.
Może jednak stać się jednym z elementów szerszej analizy.
Urząd zestawia publicznie dostępne materiały z wielu źródeł z deklarowanymi obrotami, zyskami i dochodami.
Jeżeli widoczne wydatki znacząco przekraczają deklarowane możliwości finansowe, podatnik może zostać wezwany do przedstawienia wyjaśnień i dokumentów potwierdzających źródło pieniędzy.
W najnowszych kontrolach pojawił się jednak ciekawy paradoks: w części przypadków nie znaleziono ukrytych fortun, ponieważ luksusowy wizerunek po prostu nie odpowiadał rzeczywistej sytuacji finansowej danej osoby.
Niektórzy mieli nieujawnione dochody
Kontrole wykazały jednak również przypadki rzeczywistych nieprawidłowości.
U części osób zawodowo działających jako influencerzy znaleziono dochody, których wcześniej nie wykazano w deklaracjach.
W takich przypadkach Urząd Skarbowy naliczył dodatkowe zobowiązania podatkowe. Według informacji „Politis” kwoty sięgały tysięcy euro.
Kontrolowane są zarówno podatek dochodowy, jak i rozliczenia VAT.
Darmowy hotel lub produkt też może mieć znaczenie
Influencer nie zawsze otrzymuje wynagrodzenie w postaci zwykłego przelewu.
Dlatego fiskus analizuje również korzyści otrzymywane w innej formie.
Może chodzić m.in. o darmowy pobyt w hotelu, wyjazd, produkt, usługę czy inne świadczenie przekazane w zamian za promocję.
Jeżeli taka korzyść stanowi wynagrodzenie za działalność reklamową, może mieć znaczenie dla rozliczeń podatkowych.
Właśnie dlatego urząd nie ogranicza swoich analiz wyłącznie do pieniędzy wpływających bezpośrednio na konto twórcy.
Instagram, TikTok i YouTube pod obserwacją
Kontrole obejmują działalność komercyjną prowadzoną na największych platformach społecznościowych.
Urzędnicy analizują m.in. Instagram, Facebook, TikTok i YouTube.
Dochody twórców mogą pochodzić z wielu źródeł – reklam, współprac z markami, programów afiliacyjnych, sprzedaży produktów, płatnych subskrypcji czy występów.
Do tego dochodzą wspomniane wcześniej świadczenia w naturze.
Dzięki wymianie danych pomiędzy państwami i platformami fiskus ma również coraz większe możliwości porównywania deklaracji podatkowych z rzeczywistymi płatnościami.
Nie tylko fiskus sprawdza influencerów
Równolegle trwa kontrola treści reklamowych publikowanych w mediach społecznościowych.
Urząd Ochrony Konsumentów poinformował, że w 2025 roku monitoring objął niemal 4 tys. publikacji ponad 30 influencerów.
Sprawdzano przede wszystkim, czy materiały o charakterze komercyjnym były prawidłowo oznaczane jako reklama.
Kontrole zakończyły się m.in. ostrzeżeniami oraz karą administracyjną.
Monitoring jest kontynuowany również w 2026 roku.
Fiskus ma coraz więcej danych
Zmiany podatkowe obowiązujące od początku 2026 roku rozszerzyły możliwości kontroli.
Urząd Skarbowy może w określonych przypadkach żądać informacji o aktywach i zobowiązaniach podatnika oraz uzyskiwać dane potrzebne do kontroli od banków.
Informacje przekazują również platformy cyfrowe w ramach europejskich mechanizmów wymiany danych.
Dzięki temu urząd nie musi opierać się wyłącznie na zdjęciu basenu, luksusowego hotelu czy drogiego samochodu.
Może porównać internetowy wizerunek z deklaracjami i rzeczywistymi przepływami finansowymi.
Social media coraz ważniejsze dla kontroli podatkowych
Kontrole influencerów są częścią znacznie szerszych działań przeciwko nieujawnionym dochodom.
Wcześniejsze analizy działalności internetowej pozwoliły wykryć około 300 osób i podmiotów uzyskujących niezgłoszone przychody poprzez platformy cyfrowe. W jednym z przypadków chodziło o około 500 tys. euro.
Urząd kontroluje także firmy i osoby oferujące za pośrednictwem internetu usługi, rezerwacje czy sprzedaż produktów.
Media społecznościowe przestają więc być dla administracji wyłącznie miejscem publikowania zdjęć.
Coraz częściej stanowią również jedno ze źródeł informacji wykorzystywanych przy ocenie, czy deklarowane dochody odpowiadają rzeczywistej działalności podatnika.
Źródła: Politis, Cyprus Mail, Urząd Skarbowy Republiki Cypryjskiej, Urząd Ochrony Konsumentów








