
Bezpańskie psy zabijają muflony. Problem narasta w lesie Pafos
Watahy zdziczałych psów atakują chronione cypryjskie muflony w lesie Pafos. Najtrudniejsza sytuacja występuje na terenach sąsiadujących ze strefą buforową, od rejonu Orkontas po Kato Pyrgos Tyllirias. Służby przyznają, że problem trwa od lat i się nasila.
Psy nie tylko zabijają zwierzęta, ale również płoszą stada i zakłócają ich funkcjonowanie. Dodatkowym powodem do niepokoju są stwierdzane w tym rejonie zakażenia pasożytami wywołującymi bąblowicę. Służby wskazują na trudności z odławianiem watah, które przemieszczają się między lasem a terenami pozostającymi poza kontrolą Republiki Cypryjskiej.
Martwy muflon w rejonie Orkontas
Sprawa ponownie zwróciła uwagę mediów po publikacji nagrania przyrodnika Georgiosa Papapetrou. W rejonie Orkontas, naprzeciwko Lefki, natrafił on na martwego dorosłego samca muflona oraz psy, które według jego relacji uczestniczyły w ataku.
Papapetrou od ponad 15 lat dokumentuje podobne zdarzenia. Opisuje, że watahy potrafią długo ścigać muflona, doprowadzając go do wyczerpania, a następnie otoczyć i zaatakować.
Nie chodzi więc o pojedyncze spotkanie psa z dzikim zwierzęciem, lecz o powtarzające się polowania całych grup. Przyczynę śmierci znalezionego muflona można oceniać między innymi na podstawie obrażeń i śladów pozostawionych na miejscu.
Bezpańskie psy zabijają muflony w różnych częściach lasu
Nikos Kassinis, przedstawiciel Służby Łowiectwa i Fauny, potwierdził, że do śmiertelnych ataków dochodzi w różnych częściach lasu Pafos. Szczególnie problematyczny jest pas terenów sąsiadujących ze strefą buforową, między Lefką a Kato Pyrgos Tyllirias.
Służby wskazują doliny rzek Xeros, Kampos i Limnitis jako trasy, którymi psy przedostają się do lasu. Po atakach mogą wycofywać się na obszary pozostające poza kontrolą władz Republiki Cypryjskiej, co utrudnia interwencje.
Mieszkańcy Kampos i pobliskich miejscowości wielokrotnie zgłaszali grupy psów ścigających dzikie zwierzęta. Watahy pojawiają się także w pobliżu terenów zamieszkanych.
Zagrożeniem jest również płoszenie stad
Bezpośrednie ataki są najbardziej widocznym skutkiem obecności psów. Nie wyczerpują jednak problemu.
Pościgi rozpraszają stada i zmuszają muflony do opuszczania miejsc, w których żerują i odpoczywają. Jesienią, podczas okresu godowego, takie zakłócenia mogą dodatkowo utrudniać zwierzętom rozmnażanie.
Cypryjski muflon, nazywany po grecku agrino, jest endemicznym podgatunkiem dzikiej owcy. Występuje wyłącznie na wyspie i pozostaje pod ścisłą ochroną. Jego wizerunek znajduje się na cypryjskich monetach o nominałach 1, 2 i 5 eurocentów.
Służby wskazują także na bąblowicę
Wśród muflonów z terenów przylegających do strefy buforowej stwierdzano zakażenia pasożytami wywołującymi bąblowicę. Ich obecność potwierdzano wcześniej także u części psów odłowionych w rejonie Kampos.
To dodatkowy argument za monitorowaniem zdrowia zwierząt i ograniczaniem obecności bezpańskich psów w lesie. Nie oznacza jednak, że każdy napotkany pies jest zakażony.
Służba Łowiectwa i Fauny współpracuje z weterynarzami przy badaniu martwych oraz schwytanych muflonów. Takie badania pozwalają oceniać zarówno przyczyny śmierci, jak i zagrożenia dla pozostałej populacji.
Porzucanie psów ma konsekwencje dla dzikiej przyrody
Za problemem watah stoi również odpowiedzialność ludzi. Porzucone psy mogą tracić kontakt z człowiekiem, łączyć się w grupy i zdobywać pożywienie przez polowanie.
Odławianie zwierząt w lesie nie usuwa przyczyn tego zjawiska. Znaczenie mają także identyfikacja psów i ich właścicieli, zapobieganie porzucaniu, kontrola rozmnażania oraz egzekwowanie przepisów dotyczących opieki nad zwierzętami.
Ochrona muflonów i odpowiedzialna opieka nad psami są ze sobą bezpośrednio związane. Porzucenie zwierzęcia może mieć skutki daleko wykraczające poza miejsce, w którym zostało pozostawione — również dla chronionej przyrody lasu Pafos.
Źródła: Politis, Philenews, Służba Łowiectwa i Fauny, Cyprus News Agency.







