
Okręty w Larnace przyciągnęły tłumy. Rodziny czekały w długiej kolejce
Okręty w Larnace przyciągnęły w czwartek 1 października tłumy zwiedzających. Z okazji Dnia Niepodległości mieszkańcy i turyści mogli wejść na pokład cypryjskiego patrolowca „Ioannidis” oraz greckiej fregaty „Nikiforos Fokas”. Według relacji z wydarzenia kolejka przed portem ciągnęła się przez setki metrów.
Zainteresowanie było tak duże, że zrezygnowano z zaplanowanej przerwy między godziną 14:00 a 16:00. Załogi kontynuowały przyjmowanie gości. Wśród odwiedzających było wiele rodzin z dziećmi, które z bliska oglądały wyposażenie jednostek i rozmawiały z marynarzami.
Okręty w Larnace zwiedzano także podczas planowanej przerwy
Pierwotny program przewidywał dwie tury zwiedzania: od 10:00 do 14:00 oraz od 16:00 do 19:00. Duża liczba oczekujących sprawiła jednak, że przyjmowanie publiczności trwało również pomiędzy tymi godzinami.
Przed wejściem na teren portu przeprowadzano wymagane kontrole bezpieczeństwa. Według relacji z miejsca wydarzenia obsługa pomagała kierować ruchem, a załogi przyjmowały kolejne grupy odwiedzających.
Udostępnienie jednostek było częścią obchodów 66. rocznicy niepodległości Republiki Cypryjskiej. Podczas gdy w Nikozji odbywała się parada wojskowa, w Larnace można było poznać marynarkę wojenną z zupełnie innej perspektywy — wchodząc na pokład i spotykając ludzi, którzy na co dzień pełnią tam służbę.
Najmłodsi oglądali wyposażenie i zadawali pytania
Dla rodzin była to okazja do zobaczenia miejsc, które zwykle pozostają niedostępne dla publiczności. Dzieci przyglądały się wyposażeniu pokładowemu i uzbrojeniu, a marynarze odpowiadali na pytania dotyczące jednostek oraz codziennej służby.
Zwiedzający robili pamiątkowe zdjęcia i oglądali udostępnione części okrętów. Wojskowe jednostki, znane wielu osobom przede wszystkim z relacji telewizyjnych, można było tym razem zobaczyć z bliska.
Spotkanie z załogami nadawało wydarzeniu bardziej osobisty charakter. Obok oglądania sprzętu była możliwość rozmowy o pracy na morzu i obowiązkach ludzi służących na pokładzie.
Na pokładach okrętów w Larnace
Zwiedzanie patrolowca „Ioannidis” i fregaty „Nikiforos Fokas” podczas Dnia Niepodległości.
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć je w pełnym rozmiarze.
„Ioannidis” — patrolowiec nazwany na cześć dowódcy
Cypryjski „Ioannidis” jest pełnomorskim patrolowcem typu Sa’ar 62, zbudowanym w Izraelu. Jednostka ma 62 metry długości i dołączyła do służby w styczniu 2018 roku.
Okręt otrzymał nazwę na cześć Andreasa Ioannidisa, dowódcy bazy marynarki wojennej w Mari. Był on jedną z 13 osób, które zginęły w eksplozji składowanej amunicji w lipcu 2011 roku.
Patrolowiec zwiększył możliwości działania Gwardii Narodowej na morzu. Jego zadania wiążą się między innymi z bezpieczeństwem morskim i obecnością na wodach wokół wyspy.
Grecka fregata wcześniej służyła w Holandii
„Nikiforos Fokas”, z numerem burtowym F-466, należy do greckich fregat typu Standard, określanych również jako klasa S.
Okręt zbudowano w Holandii. W 1982 roku wszedł do służby w tamtejszej marynarce jako „Bloys van Treslong”. Grecką banderę podniesiono na nim w listopadzie 2004 roku.
Obecna nazwa upamiętnia bizantyjskiego dowódcę i cesarza Nicefora II Fokasa. Jego historia wiąże się również z Cyprem — za jego panowania wyspa powróciła pod władzę Bizancjum.
W czwartek zainteresowanie budziły zarówno historia jednostek, jak i ich współczesne wyposażenie. Długa kolejka i przyjmowanie gości podczas planowanej przerwy pokazały, jak chętnie mieszkańcy skorzystali z możliwości wejścia na wojskowe pokłady.
Źródła: Reporter, Cyprus Mail, grecka marynarka wojenna








